Na początek wybraliśmy się do Stadionu Narodowego, ale po drodze zobaczyliśmy katedrę św. Floriana.
Wielkim "+" na Narodowym było to, że nieograniczona ilość ludzi mogła wejść bez żadnej kolejki na płytę boiska, niestety do zwiedzania już kolejka była ogromna.
| Ja-najbardziej widoczna. |
Po za tym chcieliśmy wybrać się do fabryki czekolady, lecz niestety tak głupio zrobili, że zamknęli o 12:00 i nie dotarliśmy do wejścia.
Stwierdziłam, że "Noc Muzeum" trzeba zacząć o 20:00, a nie o 21:30.
Pozdrawiam.